I czas przyszedł by podsumować całe rozgrywki ALSR Volleyball Beach Cup, chociaż smutno, że już się skończyło.

Piach już chłodniejszy, komary nawiały i ciemniej się robi jakoś ekspresowo. Mieliśmy mega szczęście do pogody przez cały sezon! Było wietrzysko – raz, przelotne opady – raz, mega żar z nieba – raz, a poza tym idealna mieszanka do grania. Nasze drugie szczęście – do ludzi. Co to była za ekipa! Dużo osób nowo poznanych, wiele osób z frekwencją 100% niczym w pierwszej klasie 🙂 A wszyscy przyjacielscy, koleżeńscy i z zaangażowaniem 🙂 To jest niesamowite, że mimo sportowej rywalizacji, potrafiliśmy kibicować sobie gorąco nawzajem, nawet przez siatkę! A po każdej takiej pochwale aż skrzydła rosły! Niespotykane nigdzie indziej, by zawodnicy z rywalizujących drużyn uczyli innych zawodników, służyli mądrą radą i doświadczeniem. I współpraca w każdym momencie i szczególe: przy równaniu i rozkładaniu boiska, przy strefie gastro, rozkładaniu zraszaczy czy nawet parzeniu kawy! A dzieciaki wszystkich drużyn, w wieku przeróżnym zgodnie się bawiły, kibicowały, grały, czasem broiły, ale RAZEM! Ich integracja następowała w trybie ekspresowym.

Z wielki wzruszeniem to wspominamy i BARDZO WAM DZIĘKUJEMY!

A teraz trochę statystyk. 8 turniejów, 192 mecze, 240 litrów wody mineralnej; 170 kg abruza, 144 kg bananów, ok 20 kg ciast i ciasteczek (na pewno były zdrowe!) i niezliczone ilości kiełbasy z ogniska, innych owoców i przysmaków.
Przez nasze boiska przewinęło się 95 graczy i trzy razy tyle kibiców.

A najlepsi w klasyfikacji generalnej okazali się:
1. miejsce: Marcin Gorlikowski
2. miejsce: Michał Grzenia
3. miejsce: Edyta Woźny

4-te miejsce powędrowało do Kuby Wałdocha, któremu również serdecznie gratulujemy. Możemy nawet uznać, ze zajmuje miejsce 3,5 🙂

Bardzo wszystkim dziękujemy za sportową walkę, wspólnie spędzone godziny na boiskach – w dniach turniejowych i treningowych. Szczególne wyrazy uznania kierujemy do najmłodszych uczestników naszych rozgrywek, którzy byli dla nas wyrozumiałymi przeciwnikami i obiecujemy uczyć się od Was i kibicować w Waszych siatkarskich drogach.
A mowa tu o Jarku Sinickim, Darku Reiss, Maksie Stanku, Grzegorzu Grużewskim oraz Klaudiuszu Nowaku. Chłopaki, wielki szacun!

W całych podsumowaniach nie możemy pominąć naszego sponsora, firmy Benepol. Dzięki ich wsparciu, cała koncepcja mogła nabrać kształtu i zafundować nam wszystkim świetną zabawę. Dzięki przekazanemu na czas rozgrywek samochodowi, wszystko mogliśmy bezpiecznie transportować z miejsca na miejsce. Mamy nadzieję, że to nie jedyna impreza w której firma Benepol pojawi się w roli naszego partnera.

Posted in plazowka.