Na półmetku rozgrywek

Turniej czwarty pokazał, że metoda losowania drużyn w grupach sprawdza się świetnie. Tylko w ciągu pierwszej minuty wpłynęły formularze 5 drużyn, a kolejne 6 zgłoszeń w kilka kolejnych. Grupy ułożyły się same i jak się okazało, bardzo równo. Albo to gracze już tak ograni i doświadczeni. Mecze były bardzo wyrównane i zacięte, co oczywiście nie zagroziło przyjacielskiej atmosferze rozgrywek.

Po raz pierwszy w trakcie turnieju zdarzyło się, że decydujący wpływ na lokatę w fazie grupowej miały „małe punkty”. Taka walka miała miejsce między „EJ” a „PKD”. EJ przegrały mecz z PKD w tie breaku, a drugi mecz w grupie poszedł im bardzo gładko (2:0), za to PKD wygrały 2 mecze w tie breakach. No i ku zdziwieniu obydwu drużyn z pierwszego miejsca awansował „EJ” walcząc dalej o miejsca 1-4, gdy PKD musiał się zadowolić miejscami 5-8. To pokazuje, że zawsze warto walczyć do końca, bo każdy punkt może się okazać decydujący. Drużyna „EJ” wykorzystała swoją szansę maksymalnie i stanęła na III stopniu podium, pokonując Starszaki. Na drugim miejscu podium stanął Gang Krystyny, nieco osłabiony kontuzją swojego zawodnika w pierwszym meczu. Zatriumfował JAM Team na pokładzie z Arkiem i Marcinem.

Dzieciak tego dnia miały atrakcję dodatkową  – zraszacze. Dorośli też chętnie korzystali z dostępu do wody 😉 Boiska wyrównane, polane wodą w przerwach dawały duży komfort grania. Później pomógł nam nieco deszcz, który schłodził nieco powietrze i dało się wreszcie swobodniej oddychać.

Bardzo dziękujemy za słodkie wypieki, którymi obdarowała nas Marta Kępowicz i Helena Sinicka. Ach, sałatka Beaty też super! Rozpieszczamy się, co? Dołącz do nas koniecznie – czy to jako gracz czy jako kibic.

Zapisy na kolejny turniej (11.08) już od najbliższego poniedziałku (06.08). Bądź przygotowany!

UWAGA!! Kiedy zgłaszasz drużynę upewnij się, że masz pełen skład. A jeśli coś wypadnie, poszukaj zastępstwa wśród znajomych i zgłoś nam to jak najszybciej. Trudno zmienić plany w piątek popołudniu, kiedy ustaliło się już z rodziną plan zapasowy. A dla nas to stan zawałowy. Dziękujemy za zrozumienie.

Ponownie bardzo dziękujemy Joannie Kochanowskiej-Skierkowskiej za bycie naszym fotografem. Poniżej kilka dosłownie zdjęć z jej bogatej kolekcji.

Posted in plazowka.